Sansewieria czyli kwiat dla każdego

Sansewieria czyli kwiat dla każdego


Sansewieria to roślina, która pozbawia wymówki każdego, kto twierdzi, że nie ma w domu nic zielonego, bo brak mu do kwiatów ręki. Inaczej nazywana jest wężownicą, językami teściowej czy oślimi uszami.


 Bardzo dobrze rośnie zarówno na stanowiskach słonecznych jak i zacienionych. Nie potrzeba jej częstego przesadzania, nawożenia i co najważniejsze – podlewania. Bez wody wytrzymuje nawet do 3 tygodni, co spowodowane jest tym, że pochodzi  z Gwinei , a zapas wody na „czarną godzinę” gromadzi w swoich grubych liściach.  Liście sansewierii są bardzo ozdobne – występują w kolorze zielonym, są nakrapiane, w delikatne prążki czy jak w moim przypadku z żółtą obwolutą.  Rozmnażanie wężownicy też jest bardzo proste . Robimy to dzieląc liść w poprzek, a następnie ukorzenioną sadzonkę umieszczamy w ziemi. Problemem może być jedynie to, że nowe roślinki, nie posiadają cech rośliny macierzystej, czyli  żółtej obwoluty


Można próbować zawalczyć o to wycinając zielony środek liścia zostawiając żółte brzegi i tak przygotowaną roślinę ukorzenić i zasadzić, jednak z własnego doświadczenia wiem, że to nie zawsze wychodzi. Kwiaty sansewerii są jasno zielone, a rożlina podobno kwitnie niezależnie od pory roku. U mnie zdarzyło się to pierwszy raz od kilku lat.

 Jakie rośliny Wy macie w swoich domach? Czy lubicie takie, które nie wymagają zbyt dużo uwagi czy wręcz przeciwnie?


Domowy syrop sosnowy

Domowy syrop sosnowy





Syrop z pędów sosny jest świetny na kaszel, ból gardła, przeziębienie czy infekcje dróg oddechowych. Ma dużo witaminy C, a co najważniejsze jest naturalny . Trzeba tylko pamiętać, że pędy powinny być obcinane w momencie, kiedy widać zielone pąki, ale nie zaczęły  jeszcze rosnąć igły. I co najważniejsze, drzewa z których obrywamy pąki, nie mogą rosnąć przy drogach lub w miejscach gdzie jest dużo zanieczyszczeń.


A jak zrobić? Przepis tak zwany „ na oko”. Podaję proporcie użyte na dwa słoje, które widać na zdjęciach. 


Po zerwaniu pędów (ilość potrzebna do napełnienia dwóch słojów) dokładnie je czyścimy i kroimy na mniejsze kawałki. Następnie zasypujemy cukrem. Tutaj dodane po pół kilograma na słój. Wszystko trzeba dokładnie wymieszać. Następną, taką samą porcję cukru dosypujemy po około tygodniu. Słój należy wstrząsać raz dziennie. Po dwóch – trzech tygodniach do powstałego syropu dodajemy odrobinę alkoholu, przelewamy do buteleczek i gotowe. Syrop bardzo dobry, gwarantuję, że będzie smakował nawet dzieciom.



Malowane dni pachnące słońcem

Malowane dni pachnące słońcem

Malowane dni - blog o tym, co dzieje się na wsi. O ogrodzie pełnym kolorowych kwiatów, o rabatach zasadzonych funkiami,  o grządkach z marchewką.  Blog o tym, co można zrobić z własnych owoców - ciastach, nalewkach i przetworach. O małych i mniejszych domowych projektach "zrób to sam". Malowane dni to blog o codzienności na wsi, którą malują promienie słońca. Codziennością, która pachnie skoszoną trawą i ciastem z truskawkami z własnego ogrodu.  To taki mały pamiętnik małych rzeczy, które cieszą.
Copyright © 2014 malowane dni , Blogger